OGNISKA HARCERSKIE
Czuwaj Druhno! Czuwaj Druhu! Jak Ci mija pierwszy tydzień 2026? Mam nadzieję, że dobrze! Mi czas zdecydowanie mija za szybko - między pracą i robieniem dziennych potrawek z ryżu staram się codziennie dopisać chociaż zdanie do nadchodzących wpisów na naszym blogu, ale wiesz jak to jest. Raz napiszę nie jedno zdanie a trzy, a innym razem nie zdążę dopić porannej kawy i już jest ciemna noc.
Dzisiaj kontynuujemy harcerskie ‘klasyki’ - na tapetę wchodzą harcerskie ogniska. Muszę Ci się przyznać Druhu i Druhno, że spodziewam się wielu komentarzy trochę poprawiających ten post. Ogniska harcerskie to jeden z tych tematów, gdzie różnice pomiędzy organizacjami są widoczne, i będąc z Tobą w 100% szczera czuję, że jeszcze sama nie zrozumiałam ich wszystkich, a w praktyce przeprowadzenie nie tylko całego ogniska ale nawet gawędy w moim obecnym ZHP, trochę mnie stresuje. Jako instruktorka chcę dawać przykład, a przeprowadzenie ogniska jest przestrzenią, gdzie zdarzają mi się pomyłki. Sądzę więc, że ten post też może mieć ich kilka i dlatego - Druhny i Druhowie którzy je wyłapiecie - dajcie proszę znać, zależy mi żeby to, co tutaj tworzymy miało wysoką wartość merytoryczną. Będę wdzięczna!
Trzeba zacząć od początku. Tylko gdzie on jest?
W definicji?
Ognisko harcerskie to spotkanie harcerzy przy ogniu, podczas którego wspólnie śpiewa się piosenki, opowiada historie i spędza wspólnie czas. Jest to ważny - jeśli nie najważniejszy? - element wychowawczy, który nie tylko buduje więzi, ale pozwala na chwilę refleksji. Tak między innymi. Odbywa się - według mnie - przy każdej możliwej okazji. Jeśli warunki nie pozwalają na spotkanie na świeżym powietrzu - odbywa się pod dachem i wtedy ognisko przeobraża się w harcerski kominek. Oczywista oczywistość.
Mam nadzieję że na razie jesteś ze mną na tej samej stronie.
Każde ognisko w ZHP Świat oraz wydaje mi się, że każde ognisko w ZHP w Polsce jest rozpoczynane piosenką “Płonie ognisko” oraz zakańczane drugą zwrotką tej piosenki. To tworzy spójną całość. Ja zawsze śpiewając te dwie konkretne zwrotki - czy to na początek czy na koniec, nie ważne gdzie - w Belsku, w Grójcu, w Toruniu, w Calgary, w Toronto czy na Kaszubach - czuję, że jestem częścią czegoś większego. Uwielbiam to uczucie i te ciarki, które towarzyszą mi za każdym razem.
No i od teraz zaczynają się schodki. Wydaje mi się - to nie jest tak że przeczytałam w książce definicję którą zapamiętałam, albo że byłam na kursie i ktoś mi to powiedział - wydaje mi się z doświadczenia, że w Polsce ogniska mają różne formy w zależności przede wszystkim od okazji. W ZHP Świat, na podstawie moich dotychczasowych wrażeń - mamy jeden sposób przeprowadzania ogniska. Już wyjaśniam o co chodzi.
Na przykład, kiedy mamy harcerski rajd w Polsce (czy w ZHP Świat jest coś takiego jak rajdy??? Wiem, że to temat na oddzielny wpis. W Kanadzie nikt z kim rozmawiałam nie nie uczestniczył w harcerskim rajdzie, mimo, że jest taka piosenka jak “harcerski rajd” jest wszystkim dobrze znana. Ja tej piosenki nie znałam, a harcerki i harcerze w Albercie śpiewają ją bardzo często ale nigdy na żadnym rajdzie nie byli - taka ciekawostka. Druhny i Druhowie czy w innych prowincjach i innych krajach ZHP Świat macie harcerskie rajdy?) pierwsze ognisko bądź kominek który odbywa się w piątek wieczorem, jest nieoficjalnie nazywany ogniskiem / kominkiem integracyjnym. Jest to ognisko harcerskie przeplatane przedstawianiem swojej drużyny bądź patrolu / zastępu innym środowiskom, prezentowanie ulubionego pląsu lub krótkiej gry harcerskiej - między piosenkami. Prowadzący na koniec opowiada krótką gawędę, po której kończymy ognisko czy ten kominek. Po zaśpiewaniu drugiej zwrotki piosenki “płonie ognisko” już stoimy w harcerskim kręgu, łapiemy się za ręce ( ‘prawa na lewą’) i śpiewamy “Bratnie słowo”, po którym puszczana jest iskierka przyjaźni. Gdy ta zatoczy koło, krąg jest rozwiązywany po haśle “Czuwaj”.
Harcerski rajd w Polsce trwa zazwyczaj od piątku do niedzieli, co oznacza że są dwa wieczory - dwa kominki bądź ogniska harcerskie. Na takim wydarzeniu drugi - i ostatni kominek/ognisko mają znacznie bardziej refleksyjny charakter. Na takim ognisku prowadzący podsumowuje co się wydarzyło nie tylko tego dnia, który minął, ale również ogólnie - cały rajd. Jak to wygląda w praktyce naprawdę jest mi bardzo trudno to opisać, ponieważ każde ognisko ma trochę inny przebieg - wpływ na to ma środowisko, osoba prowadząca, temat rajdu, wydarzenia które miały miejsce na tym rajdzie. Powiedziałabym, że pomiędzy piosenkami jakie śpiewamy prowadzący wplata krótkie dyskusje, opowiada krótkie historie, dzieli się przemyśleniami, które zazwyczaj łączą się w jedną, spójną całość - jeden morał, który poznajemy - odkrywamy - na końcu ogniska. Na takim ognisku ograniczana jest ilość zabaw i pląsów - chociaż znowu, to trochę zależy.
Druhno i Druhu z organizacji światowej - proszę powiedz mi szczerze, czy to, co przeczytałeś/przeczytałaś ma dla Ciebie sens? Ognisko harcerskie w Polsce jest jedną z tych rzeczy, które strasznie trudno jest opisać osobom, które zakładam nigdy go nie doświadczyły. Nie mówię o przeżyciu ogniska harcerskiego - mam na myśli ognisko harcerskie w Polsce. Sama nie wiedziałam, jak bardzo dużo 'to zależy' w harcerskich ogniskach w Polsce, dopóki nie zaczęłam pisać tego wpisu. Pisząc ten post przyznaję - wow, sama jestem trochę w szoku. Mam jedynie nadzieję, że posłużenie się przykładem harcerskiego rajdu pokazał Ci, jak różne mogą być od siebie dwa kominki/ogniska na ty samym wydarzeniu.
To, co również wydaje mi się, jest znacznie bardziej widoczne w Polsce niż w ZHP Świat, to dobór piosenek pod ognisko. W ZHP Świat ognisko harcerskie ma ‘rytm’, podczas gdy w Polsce - ma temat.
Teraz posłużę się trzema różnymi przykładami ognisk w Polsce, w których uczestniczyłam.
1. Ognisko na obozie harcerskim który miał tematykę morską
2. Ognisko podsumowujące Dni Chorągwi Mazowieckiej (rajdu)
3. Kominek refleksyjny drużyny wędrowniczej
Pierwsze ognisko działo się na obozie nad polskim morzem. Cała tematyka obozu kręciła się wokół morskich podróży, legend, piratów, morskich bajek. Na jednym z pierwszych ognisk, które rozpoczynało nasze dwa tygodnie obozu chcieliśmy z kadrą obozu wprowadzić ten morski klimat i atmosferę, która miała nam towarzyszyć przez nadchodzące dwa tygodnie. Było to ognisko pełne zabaw i pląsów, w trakcie którego głównie śpiewaliśmy szanty. Gawędą była historia o podróżnikach, w których mieli wcielić się nasze harcerki i harcerze. Od początku do końca to ognisko było pełne energii, szybkich, energicznych, trochę śmiesznych piosenek. Na koniec tego ogniska wszyscy byli bardzo podekscytowani rozpoczynającym się obozem. Tak to pamiętam.
Drugie ognisko, które chcę opisać działo się w sobotę - drugi dzień Dni Chorągwi Mazowieckiej. Wydarzenie miało formę harcerskiego rajdu. Na tym ognisku zgromadzili się wszyscy uczestnicy - od zucha po instruktorów z hufców, które działają na tereni Chorągwi Mazowieckiej - jeśli dobrze pamiętam było nas około 400 osób. Prowadzący miał mikrofon żeby wszyscy dobrze go słyszeli. Piosenki śpiewane na tym ognisku były na wskroś harcerskie - ja to nazywam harcerskie hity. “Krajka”, “Bieszczadzki trakt”, “Ogień”, “Harcerskie ideały” itp. Bardziej harcerskich klasyków to umówmy się - chyba nie ma. Na zakończenie ogniska na środek weszła grupa osób które zrobiły nam pokaz ognia.
Trzeci ‘case study’ który Wam przedstawiam, to refleksyjny kominek jaki przeprowadziłam dla moich dawnych wędrowników w drużynie. Nie pamiętam czym mi wtedy podpadli - teraz wspominam to z przymrużeniem oka bo z ‘wędrolami’ to zawsze jest coś (za co absolutnie uwielbiam metodykę wędrowniczą) - ale chciałam, żeby ten kominek dał im do myślenia i zapadł im w pamięć. Tego wieczoru nie było miejsca na wesołe, szybkie i dynamiczne piosenki. Śpiewaliśmy ‘tak jak ptaki’, ‘dzień kolejny minął’, czy “wędrówką życie jest człowieka’. Pamiętam, że sama sobie dałam do myślenia tego wieczoru.
Zarówno jedno, drugie jak i trzeci kominek opisany przeze mnie powyżej w ZHP w Polsce jest - ogniskiem/ kominkiem harcerskim. W wykonaniu te trzy wieczory nie mogłyby być od siebie bardziej różne.
Wydaje mi się również, że każda osoba w ZHP w Polsce, która prowadzi kominki i ogniska, w pewnym momencie wypracowuje swój ‘styl’ - jeśli mogę tak to nazwać - który widać, słychać i czuć, i który odzwierciedla tę osobę. Ogniska i kominki, które przeprowadzał mój dawny komendant szczepu miały swój wyjątkowy charakter. Uwielbiałam harcerskie wieczory, które ten druh prowadził. Był to instruktor z wielo-, wielo-, wieloletnim doświadczeniem i mimo różnych okazji na których prowadził ognisko czy kominek, czuć było, że to w czym teraz uczestniczę prowadzi ten konkretny druh. To, co w Polsce wydaje mi się wspólne na cały kraj to to, że świadomie i ostrożnie są wybierane piosenki pod dany kominek czy ognisko. Odpowiedni dobór piosenek podkreśla temat ogniska i sprawia, że to ognisko/kominek są przeżywane przez uczestników dogłębniej.
Tak ja to widzę. Nie ściemniam Ci pisząc, że każde ognisko harcerskie w jakim uczestniczyłam w Polsce było trochę od siebie inne.
W ZHP Świat, w Kanadzie, ogniska harcerskie są przeprowadzane według (ja to nazywam roboczo) jednego “przepisu”. Przez kilka punktów, zgodnie z którymi ogniska są organizowane tutaj, znacznie prościej jest mi je przedstawić.
Tak jak już wspominałam, każde ognisko/kominek rozpoczyna się i kończy zwrotkami piosenki “płonie ognisko”. To w obu organizacjach wygląda tak samo. Prowadzi je albo jedna osoba - ‘prowadząca’, albo cały zastęp (harcerek czy zastęp harcerzy). Jeśli prowadzi ognisko/kominek jedna osoba to wiadomo - ona zapowiada piosenki. Jeśli prowadzi je harcerski zastęp - przed kominkiem/ogniskiem te osoby planują piosenki, zapowiedzi i scenki i w jego trakcie harcerki lub harcerze zapowiadają to, co się będzie działo następnie - na przemian pomiędzy sobą.
Ogniska i kominki w ZHP Świat mają ustalony rytm. Co to znaczy? Na początku śpiewamy weselsze i szybsze piosenki, które mogą być przeplatane zabawami bądź pląsami, a wraz z przebiegiem ogniska/kominka - śpiewane są coraz to wolniejsze, spokojniejsze piosenki. Od najszybszej do najwolniejszej; od tej najbardziej wesołej do tej najbardziej refleksyjnej; od energii z dnia do uspokojenia na noc.
Każda piosenka jest zapowiadana zazwyczaj jednym - dwoma krótkimi zdaniami. Jak słyszę te zapowiedzi tutaj na ogniskach to wiem o co chodzi, ale nie jestem pewna czy uda mi się Tobie to dobrze przedstawić. Na przykład, w trakcie akcji letniej którą miałam okazję odwiedzić w 2024 roku, dostałam zaproszenie na ognisko harcerek. Jeden z zastępów prowadził to ognisko, i jedna z zapowiedzi brzmiała mniej więcej tak: “Gdy byłyśmy dzisiaj w lesie, druhna Kasia biegła tak szybko, że zgubiła buta. Zaśpiewajmy piosenkę “Skaut””
(bo pierwsza zwrotka mówi o tym, że idzie czort co niesie po lesie skauta bez buta). Takie wprowadzenia piosenek polegają na tym, żeby wpaść na jakieś sprytne połączenie na przykład tego, co działo się w ciągu dnia z daną piosenką. W Polsce nigdy nie doświadczyłam tak przeprowadzanego ogniska, i do dzisiaj podziwiam to, jak kreatywne potrafią być w tym zakresie harcerki. Czasami można uśmiać się do łez.
Kolejny element, jaki odróżnia harcerskie ognisko poza granicami kraju od harcerskiego ogniska w Polsce to scenki. W paragrafie powyżej pisałam, że każda piosenka jest krótko zapowiadana. Czasami, zamiast jednego czy dwóch krótkich zdań, harcerki mogą odegrać scenkę, która tę piosenkę przedstawi. W Albercie za dużo takich scenek nie widziałam, ale gdy pojechałam na biwak kształceniowy do Toronto w 2024 roku w październiku, to na obu kominkach pamiętam było kilka instruktorek i uczestniczek biwaku, które w parach / grupach 3-osobowych przebrane w tematyczne stroje wyszły na środek i odegrały krótki mini-kabaret (tego wieczoru było śmiesznie) -> scenkę, która była zapowiedzią następnej piosenki. Bardzo mi to zaimponowało.
To, jak kończy się ognisko jest bardzo jasno i konkretnie określone. Na każdym ognisku, na każdym kominku przed gawędą śpiewana jest piosenka “Po całej Polsce”. Śpiewanie tej pieśni to znak, że po niej będzie opowiadana gawęda. Jest to jasne oddzielenie i zakończenie brykania i pląsów, i rozpoczęcie chwili refleksji. Gdy ‘po całej Polsce’ zostanie odśpiewane, Druh lub Druhna opowiadają gawędę.
Gawędy. Powiem Ci Druhno i Druhu, że miałam o gawędach naprawdę wiele, wiele rozmów z druhnami instruktorkami i instruktorami z mojej organizacji, i szczerze - znam definicję, ba! nawet na kurs podharcmistrzyni musiałam stworzyć własną gawędę na podany temat - i dalej czuję, że jakoś bym prowadziła tę gawędę dalej po swojemu. W jednym z listów, jakie pisałam na mój kurs napisałam o gawędzie:
“Gawęda - to często serce obrzędu – krótka opowieść, myśl lub refleksja, która nadaje sens temu, co się dzieje. Dobrze dobrana gawęda wprowadza nastrój, symbolicznie tłumaczy sens chwili i pomaga uczestnikom głębiej przeżyć obrzęd. Sądzę, że nie każdy obrzęd jej wymaga, na przykład obrzęd nadania sprawności.”
Opowiadanie gawęd w nowy sposób wiem, że z praktyką wejdzie mi w nawyk i opanuję to, co jeszcze przyprawia mnie o szybszy przepływ krwi w organizmie. W Polsce całe ognisko - od pierwszej piosenki, od pierwszego zdania - budowałam nastrój i z każdą piosenką, krótkim przemyśleniem, mini dyskusją - zbliżałam moich harcerzy do morału - który formułowałam na koniec. Gawęda to była dla mnie historia którą opowiadałam harcerzom, ale do której potrzebowałam całego wstępu, którym były wcześniejsze elementy ogniska. W ZHP Świat - w Kanadzie - gawęda to krótka historia - oczywiście z morałem - nie musi być związana z repertuarem muzycznym ogniska. Wiele razy już uczestniczyłam w ogniskach i kominkach w Kanadzie, w których piosenki czy zabawy nie miały nic wspólnego z gawędą - i to było dla mnie nowe. Trudno jest nauczyć starego psa nowych sztuczek, trudno jest mi odzwyczaić się od ‘mojego’ sposobu jaki uważam, że miałam już raczej wypracowany i przerzucić się na nowy, ale dojdziemy do tego. Jeszcze pokażę na co mnie stać z tymi gawędami! (puszczam wirtualne oczko)
Gdy gawęda dobiegnie końca, śpiewane jest ‘już do odwrotu głos trąbki wzywa’. A na zakończenie dnia - zamiast “Bratnie słowo” - śpiewamy “Idzie noc”.
Idzie noc,
Słońce już,
Zeszło z gór,
Zeszło z pól,
Zeszło z mórz,
W cichym śnie,
Spocznij już,
Bóg jest tuż!
Bóg jest tuż!
Druhny i Druhowie z Polski - czy znacie tę piosenkę? Gdy usłyszałam ją tutaj na pierwszym moim ognisku nie mogłam uwierzyć w to, jak to jest możliwe, że wszystkie życiowe historie się kiedyś na coś przydają. Na jednym z moich pierwszych obozów harcerskich jako młoda instruktorka mój dawny komendant szczepu chcąc pokazać piosenki harcerskie, które on jeszcze pamięta a które już w Polsce nie są bardzo popularne, wprowadził uroczyste zakończenie dnia całym szczepem - chwilę przed ciszą nocną stawaliśmy wszyscy w kręgu i śpiewaliśmy właśnie tę piosenkę. Śpiewaliśmy ją tak samo, jak śpiewa się ją w Kanadzie - dwa razy śpiewana jest od początku do końca, a za trzecim razem wszyscy ją nucą, już bez słów. To był obóz na którym się jej nauczyłam, i zarazem pierwszy i ostatni raz, kiedy ją śpiewałam w Polsce. Bardzo miło było sobie ją przypomnieć. W ZHP Świat - śpiewamy ją na zakończenie każdego ogniska/kominka.
Naprawdę, umieram z ciekawości na info od Ciebie Druhno i Druhu z Polski - czy w Twoim środowisku śpiewa się tę piosenkę, i czy ją znasz.
Tak jak widzisz Druhno i Druhu, ogniska harcerskie w Polsce oraz te organizowane poza granicami kraju różnią się od siebie. Sądzę, że jako dwie organizacje mamy zdecydowanie więcej wspólnego niż tego, co nas dzieli -> choć forma ogniska jest jedną z tych rzeczy, które trochę nas różnią.
To, co jednak - i myślę, że zgodzisz się ze mną - łączy nas jako organizacje harcerskie, to fakt, że niezależnie od sposobu prowadzenia, tematu, czasu trwania czy repertuaru pieśni - ognisko harcerskie zawsze pozostaje wydarzeniem wyjątkowym. Jest to moment, na który wszyscy czekają. Dla harcerek, harcerzy, instruktorek i instruktorów, bez względu na wiek czy doświadczenie, wspólne spotkanie przy ogniu ma w sobie coś magicznego. A ja, mając doświadczenie uczestniczenia w obu ‘rodzajach’ ognisk, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że emocje i przeżycia, których doświadczam za każdym razem na kominku czy ognisku, są dokładnie takie same.
Myślę, że z tym postem oficjalnie zamykamy metodykę harcerską - przynajmniej na jakiś czas. W tym nazwijmy to ‘rozdziale’ który opisywałam przez kilka tygodni pojawiały się wątki niezwiązane bezpośrednio z pracą w metodyce harcerskiej. Chociażby dzisiejszy wpis o ogniskach. Proszę Cię, abyś uwierzyła mi na słowo Druhno i Druhu, że pisanie o takich rzeczach pod ‘harcerzami’ - miało sens.
Kolejne wpisy będą poświęcone metodyce starszoharcerskiej - która funkcjonuje tylko i wyłącznie w ZHP w Polsce. Jeśli więc Druhu, Druhno - jest coś konkretnego, co by Cię interesowało w tym zakresie - daj proszę znać. Postaram się opisać metodykę HS najobszerniej jak będę mogła, ale Twoje pytania pomocnicze na pewno okażą się ogromnym wsparciem.
Miłego dnia i do usłyszenia za tydzień!
Ściskam!
druhna Magda i druh Jarek



Komentarze